Konferencje, kongresy, szkolenia, wyjazdy promujące wizerunek firmy, imprezy plenerowe - turystyka zmieniła swoje oblicze. Co skłoniło Panią do zajęcia się tym segmentem rynku?
A.P Kiedy zaczynałam swoją przygodę z turystyką - to było 12 lat temu - nie przypuszczałam, że tak zmieni się jej oblicze. Nie przypuszczałam, że będę mogła zrealizować swoje marzenia i że praca stanie się moją prawdziwą pasją. Rozpoczynając pracę w biurze turystycznym, marzyłam o tym, żeby kiedyś układać autorskie programy, zaskakiwać klientów oryginalnymi scenariuszami, tworzyć porywające projekty, które zostaną w pamięci na całe życie. I udało się!
Pasje i doświadczenia - co jeszcze jest potrzebne do sukcesu?
A.P. Pomysły. Ale one nie mogą się zrealizować same. Pracuję z fantastycznymi ludźmi. Niezwykle kreatywna ekipa, z którą współpracuję tworzy niepowtarzalny klimat mojego biura. Wszyscy zajmujemy się tym, co naprawdę sprawia nam ogromną radość. Szukamy oryginalnych miejsc, nawiązujemy kontakty, nasze pomysły dostosowujemy do potrzeb i wyobrażeń klienta. Czasami klient przychodzi do nas z wyraźnie określonym planem, a wychodzi oczarowany naszym pomysłem i nie pamięta, z czym się do nas zwrócił. To są najmilsze dla nas chwile! Uciekamy od schematów, nie interesują nas wytarte ścieżki, nie chcemy powielać pomysłów innych, chcemy być oryginalni.
Jakie programy gwarantują sukces?
A.P. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Musimy poznać klienta, jego życzenia, potrzeby, zrozumieć jego oczekiwania, musimy wiedzieć, co przyciągnie jego zainteresowanie, sprawi mu przyjemność. Zorganizujemy i zrealizujemy każdy projekt, patrzymy na każdego klienta indywidualnie. Seminarium między niebem a dachami miasta? Czemu nie? Było - na pokładzie sterowca!
Konferencja w Szampanii w 200-letniej piwnicy - było cudownie! Nie sposób opisać wszystkich naszych pomysłów.
Zapraszam do biura!